Film

3.9

ocena: 3.9 / głosów: 24110

Dziura w głowie (2 opinie)

produkcja
Polska
gatunek
Dramat
premiera
17 września 2018 (Polska)
reżyseria
Piotr Subbotko
scenariusz
Piotr Subbotko
czas trwania
1 godz. 33 min.

Obsada

Bartłomiej Topa, Sandra Korzeniak, Andrzej Szeremeta, Ewa Dałkowska, Teresa Marczewska, Zygmunt Malanowicz, Marta Zięba, Halina Rasiakówna

Opis filmu

Aktor podróżuje po kraju z trupą teatralną. Wystawiają Komedianta Thomasa Bernharda. Po wielu latach bohater wraca do umierającej matki i rodzinnej wsi, gdzie spotyka tajemniczego mężczyznę. Widzi w nim własnego sobowtóra. Jego wysiłek, aby dowiedzieć się, kim jest ta postać, przeradza się w prawdziwą obsesję i prowadzi do zaskakującego finału.

Nasza recenzja

Łukasz Rudziński
Ocena: 3 (22 września 2018)
Problemem tego filmu jest przede wszystkim fakt, że zamiast do nurtu Inne Spojrzenie trafił on do Nurtu Głównego, a jest filmem odrębnym zarówno na poziomie (miałkiego do bólu) scenariusza, jak i samej konstrukcji scen i wydłużanych do granic możliwości planów. Filmu nie ratuje przeciętny Bartłomiej Topa, ani Sandra Korzeniak. Jedynie Andrzej Szeremeta gra ciekawą postać autsajdera, ale to o wiele za mało, by uznać debiut Piotra Subbotko w pełnym metrażu chociaż za przeciętny.
Artur Kornacki
Ocena: 2 (22 września 2018)
Film nie długi, ale strasznie się dłuży - nawet nie pomaga Bartłomiej Topa :(
Alicja Olkowska
Ocena: 3 (22 września 2018)
Nieporozumienie, że film trafił do Konkursu Głównego. Być może w mniej wymagającej kategorii by się obronił, tutaj wyraźnie odstaje od pozostałych filmów. I znowu ta biedna, brudna, zapluta Polska. Wyszłam z seansu zmęczona.
Marta Apanowicz
Ocena: 3 (21 września 2018)
Bardzo długie 88 minut. Doczekałam do końca filmu tylko ze względu na obiecane zaskakujące zakończenie. I fakt było, tylko nie wiem po co? Sandrę Korzeniak występującą w "Dziurze w głowie" z chęcią zobaczę jednak w przyszłości w innym filmie.
Jarosław Kowal
Ocena: 2 (21 września 2018)
Tytuł doskonale oddaje to, jak widz może poczuć się po zakończonym seansie. Prawdopodobnie miała to być dziwaczna, mglista wizja w stylu Davida Lyncha, ale wyszedł pretensjonalny bełkot z jeszcze bardziej pretensjonalnym Bartłomiejem Topą. Jeżeli tak ma wyglądać konfrontacja sztuki ze zwykłym, szarym człowiekiem, to nie dziwię się, że słowo "sztuka" bywa wypowiadane z pogardą.
Tomasz Zacharczuk
Ocena: 3 (20 września 2018)
Kameralna opowieść o poszukiwaniu własnej tożsamości i rozliczaniu bolesnej przeszłości rozczarowuje niemal na każdej płaszczyźnie. Rozwijaniu słabo nakreślonych wątków nie sprzyja nużące tempo i nierówna gra aktorska. Kosztem ekranowego realizmu ucierpiał cały zamysł artystyczny. W ślad za głównym bohaterem pozostaje jedynie wyszeptać "rozpacz, rozpacz".

Opinie (2)

  • nie wiem skąd ta surowa ocena filmu (1)

    Sandra Korzeniak dzięki fantastycznemu głosowi mogłaby czytać skład proszku do prania i to by wciągało. Pamiętam jej genialny występ w zeszłym roku w Gdyni w Praczkach. Film do końca utrzymał mnie w zaciekawieniu.

    • 1 0

    • a ja wiem

      z kompleksów tego towarzystwa wzajemnej adoracji

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.