Film - Konkurs główny

Powrót do Legolandu 8.2
Powrót do Legolandu

ocena: 8.2 / głosów: 31110

(4 opinie)
produkcja
Polska
premiera
25 września 2021 (Polska)
reżyseria
Konrad Aksinowicz
scenariusz
Konrad Aksinowicz
czas trwania
1 godz. 44 min.

Obsada

Weronika Książkiewicz, Maciej Stuhr, Teodor Koziar, Katarzyna Warnke

Opis filmu

Tomek mieszka sam z matką, bo jego ojciec Alek wyjechał do USA za pieniędzmi. Niespodziewanie mężczyzna pojawia się w domu z naręczem prezentów, ale nie wyjaśnia powodu swojego powrotu. Wszyscy wydają się szczęśliwi, jednak coś niepokojącego wisi w powietrzu. W miarę upływu czasu daje się zauważyć, że Alek walczy z silnym uzależnieniem od alkoholu, co stopniowo niszczy rodzinę Tomka oraz jego dzieciństwo. Chłopiec musi bardzo szybko dorosnąć i zmierzyć się z rzeczywistością niepisaną żadnemu dziecku.

Oceny dziennikarzy

średnia 8.7
  • Marta Apanowicz

    Bardzo dobry film mówiący wprost o problemie alkoholu w rodzinie. Tu nie ma pójścia na skróty, jest domowe piekło, brak wsparcia i typowe "nie mówmy o tym nikomu". Uderzający obraz widziany oczyma dziecka. Perfekcyjnie zagrany. Trudny, ale warto z tym dziełem się zmierzyć.
  • Magda Mielke

    Ciary! To jeden z tych filmów, których się nie ogląda, tylko przeżywa. Przepiękny powrót do początku lat 90., gdzie wnętrza, przedmioty i muzyka (w porównaniu do np. "Zupy nic") nie są tylko pustymi dekoracjami, ale wstępem do oddania czegoś znacznie ważniejszego - emocji i wydarzeń, które w tych i za tymi dekoracjami się kryły. Choć można stwierdzić, że czasy się zmieniły i problem alkoholowy nie jest już takim tematem tabu, a wsparcia można szukać na zewnątrz, strach, upokorzenie i wstyd zawsze pozostają identyczne. Niezwykle czuła i osobista historia, szczera i dojrzała, trafiająca do najgłębszych rejestrów wrażliwości. Ze świetnymi postaciami - genialnym Stuhrem, nieoczywistą Książkiewicz i pięknie debiutującym Koziarem. Pełna pięknych motywów i niuansów. Mistrzowsko dawkująca napięcie i dociskająca nawet w tych momentach, gdy wydaje się, że już nic gorszego nie może się wydarzyć. To właśnie na takie festiwalowe olśnienia co roku się czeka.
  • Anna Starostka

    Wiedziałam, że idę na film o wspaniałych latach 90., wiedziałam, że będzie nieco ciężko ze względu na poruszany problem, ale zupełnie nie byłam gotowa na takie emocje. Osobista historia reżysera stała się historią wszystkich, a narzucony ton wywołał oczywiste reakcje. Film przez kilka lat dojrzewał do tego by rozgościć się w sali kinowej i na szczęście wszystkich widzów festiwalu właśnie nadszedł ten moment. Całej obsadzie należą się ogromne brawa i słowa uznania, bo naprawdę film wgniata w fotel. W KOŃCU!
  • Jakub Jakubowski

    "Biorę leki, które chronią mnie, żeby was wszystkich nie pozabijać"- to słowa Tysona przed walką z Gołotą, podczas której Polak uciekł z ringu. Reżyser "Powrotu do Legolandu" nie podał widzom żadnych leków, nie dał nawet recepty na przeżywanie opowiadanej historii. W pierwszej odsłonie uraczył nas nostalgiczną podróżą do początku lat 90 i pozytywnych aspektów transformacji ustrojowej. Sala raz po raz wybuchała śmiechem a pokolenie dzisiejszych 40-latków na ekranie odnajdywało siebie. Gdy ogarniał mnie i pewnie całą resztę widzów błogi nastrój, nagle i niespodziewanie reżyser serwuje nam gonga, jak Tyson Gołocie w pierwszej rundzie owej walki. Potem sprawy dzieją się już bardzo szybko. Z każdą kolejną sceną film wgniata w fotel i na koniec nawet człowiek żałuje, że nie wziął przykładu z Gołoty i nie uciekł. Nie dlatego, że film jest słaby, wręcz przeciwnie. To znakomite kino, które zostaje w człowieku na lata, zakorzeni się w umyśle i w świadomości. I będzie bolało. Ale zobaczyć trzeba.
  • Magda Kaczorowska

    Bardzo mocny film. Porażająca historia rodziny dotkniętej alkoholizmem, ale opowiedziana jakby z perspektywy dziecka, nastolatka. Przyglądając się tej historii, łatwiej zrozumieć, jak wygląda współuzależnienie. I Maciej Stuhr i Teodor Koziar - chłopie grający główną rolę – świetni. Bardzo dobrze oddany klimat początku lat 90tych.
  • Tomasz Zacharczuk

    Emocjonalna petarda i bardzo odważna jak na polskie kino próba zilustrowania alkoholizmu z perspektywy dziecka. Niezwykle osobiste i intymne kino zainspirowane prawdziwą historią, opowiedziane z wrażliwością i wyczuciem. Fantastyczna rola Macieja Stuhra, ale na oklaski zasługuje tu cała obsada. Do tego świetnie oddany klimat lat 90., który szczególnie na początku kamufluje trochę tragizm całej opowieści. Doskonałe kino i bardzo pozytywne zaskoczenie.

Opinie (4)

  • Najlepszy film festiwalu!

    "Gdynie" powinny wygrywać filmy, które nas poruszają, które są ważne i świetnie zagrane. "Powrót do Legolandu" taki właśnie jest. Maciej Stuhr jest rewelacyjny! To bardzo osobiste kino, oparte na doświadczeniach reżysera i pewnie stąd tak silny ładunek emocjonalny, który nam funduje. Ale też dlatego, że to obraz o dzisiejszych 40latkach. Każdy kto wychowywał się wtedy w bloku, bez trudu rozpozna, że to obraz chociaż częściowo o jego dzieciństwie.

    • 5 0

  • Musisz to zobaczyć

    Kiedy skończył się film nikt nie wstał, widzowie siedzieli w szoku, łzy płynęły po policzkach. Wychodząc z sali nie ocierali łez, po prostu dalej płakali. Historia inspirowana życiem twórcy filmu. Szacun za taką odwagę rozliczenia się z przeszłością. Jedyny film na festiwalu który powala.

    • 2 0

  • powrót do Legolandu

    Świetny film, trójka aktorów grająca główne role zasłużyła na najwyższe nagrody, świetny scenariusz, reżyseria, no i ta scenografia i kostiumy z tych lat. Brawo!

    • 0 0

  • Film prawdziwy

    Mimo ciekawości chyba nie obejrzę. Zabije mnie trauma z dzieciństwa. Matka alkoholiczka i bycie dorosłą w wieku 7 lat

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Przydatne informacje

Zdjęcia