Film

6.4

ocena: 6.4 / głosów: 83110

Ostatnia rodzina (55 opinii)

produkcja
Polska
gatunek
Dramat, Biograficzny
reżyseria
Jan P. Matuszyński
scenariusz
Robert Bolesto

Obsada

Dawid Ogrodnik, Andrzej Seweryn, Aleksandra Konieczna, Andrzej Chyra, Magdalena Boczarska, Alicja Karluk, Zofia Perczyńska, Danuta Nagórna

Opis filmu

Pełen czarnego humoru film o Zdzisławie Beksińskim i jego rodzinie. Akcja rozgrywa się na przestrzeni 28 lat, zaś fabuła koncentruje się na warszawskim okresie życia rodziny Beksińskich.

Historia zaczyna się w 1977 roku, gdy Tomek Beksiński wprowadza się do swojego mieszkania. Jego rodzice mieszkają tuż obok, na tym samym osiedlu, przez co ich kontakty pozostają bardzo intensywne. Nadwrażliwa i niepokojąca osobowość Tomka powoduje, że matka - Zofia, wciąż martwi się o syna. W tym samym czasie Zdzisław Beksiński próbuje całkowicie poświęcić się sztuce. Po pierwszej nieudanej próbie samobójczej Tomka Zdzisław i Zofia muszą podjąć walkę nie tylko o syna, ale także o przywrócenie kontroli nad swoim życiem. Gdy Zdzisław podpisuje umowę z mieszkającym we Francji marszandem Piotrem Dmochowskim, a Tomek rozpoczyna pracę w Polskim Radiu, wydaje się, że rodzina najgorsze kłopoty ma już za sobą. Jednak seria dziwnych, naznaczonych fatum wydarzeń, dopiero nadejdzie.

Opinie (55)

  • mnie sie podobał

    Polecam ! Bardzo dobre kino !

    • 1 1

  • zabijanie dla nich to za mało (1)

    Niemcy, ba Bolszewicy w tym filmie mają ludzki wymir.
    Zaś Ukraińcy to jakbym czytał trylogię.
    Póki na krótkiej smyczy to działa. Sorry

    • 0 0

    • wymir ...

      dużo daje do myślenia "drobne przejęzyczenie " - wymir
      Oczywiście cyrylicą znajdziemy jak najbardziej odpowiednik po rusku
      Troll nie zdążył ( nie umiał ) poprawnie po polsku napisać - ale napluć zdążył
      Za te wszystkie kłamstwa , propagandę i robienie wody z mózgu jeszcze słono zapłacicie ruscy

      • 0 0

  • hm (8)

    nie za wcześnie, by tworzyć film o Tomaszu? Jeszcze dziś brzmi w uszach dźwięk jego głosu w nocnym paśmie radiowej Trójki, jego wrażliwość, inteligencja, delikatność były odczuwalne przez głośnik. Z niecierpliwością czekałam na te jego nocne programy muzyczne ze szczerymi przemyśleniami nad muzyką, życiem, człowiekiem. A potem nagle stała się pustka. Nikt mu nie dorówna. To bardzo bolesne, nawet dziś, tyle lat od tamtych czasów.

    • 27 11

    • Nie o Tomaszu... (4)

      To film o rodzinie Beksińskich, o ojcu. Nie Tomasz jest tam główna postacią. Tak myślę po przeczytaniu książki Magdaleny Grzebałkowskiej.

      • 12 4

      • (2)

        to nie jest film stricte o Tomaszu, ale gdyby nie on, to i tego filmu by pewnie nie było i wszystkich tych zdarzeń, więc film o nim

        • 3 5

        • Tomasz (1)

          widziałam film i faktycznie na pierwszy plan wysuwa się w nim Tomasz Beksiński. Moim zdaniem aktor przerysował tą postać. Z tego powstała niesłusznie i niesprawiedliwie karykatura Pana Tomka. Poza tym film jest bardzo dobry. Świetne dialogi, muzyka i bezbłędna gra Andrzeja Seweryna i Aleksandry Koniecznej

          • 4 1

          • Naprawdę? Ja odniosłam wrażenie że Zdzisław jest postacią pierwszoplanową, ale rzeczywiscie Tomasz wypadł nico przerysowany, choć z drugiej strony nie znaliśmy go osobiście, nie wiemy jaki był naprawdę

            • 2 0

      • To źle myślisz, scenariusz powstał na długio przed jej książką.

        • 1 0

    • Realistyczny obraz

      Czy za wcześnie - chyba nie. Ja znałem audycje Tomasza, więc sceny filmowe jego pracy w radio czy jako lektora bardzo mnie poruszyły. Tomasz, który był niezrównoważony i socjopatyczny, w swej pracy był genialny, poruszający i autentyczny. Film odziera bohatera z patosu - pokazuje "nagiego" człowieka , od kuchni. Losy rodziny były naznaczone śmiercią i cierpieniem, a równocześnie geniuszem ojca i syna. Ktoś, tak jak ja, uwielbiający głos Tomasza, jego sposób prowadzenia audycji, intymny klimat, jest zaskoczony jaki był prywatnie.... I to nie jest negatywne zaskoczenie, po prostu spojrzenie "podglądanie" prywatności człowieka. Zdecydowanie jest to film dla tych, którzy znają dorobek obu Beksińskich, i chcieliby poznać tragiczną historię ich rodziny, Polecam.

      • 5 1

    • może nie za wcześnie, ale najgorsze że Tomasz został przedstawiony w zbyt karykaturalnym świetle, jako człowiek niezrównoważony i poruszający sie w dziwny sposób, a za mało pokazano jego wrażliwą naturę, piekno jego wysławiania się, co zjednywało mu liczne rzesze słuchaczy, którzy czekali na jego audycje.

      • 3 1

    • A o Smoleńsku nie za wcześnie?

      Co do Beksińskich, obaj nie żyją, więc ile czekać? Żeby akty zgonu nabrały mocy prawnej??? Poza tym jest to film o rodzinie, a nie o Tomaszu Beksińkim. Był dobry scenariusz, ktoś chciał się tego podjąć i tyle. Zamiast delektować się filmem, zawsze znajdzie się jakiś malkontent.

      • 8 2

  • sredni ten film

    A Tomasz Beksinski to jakis debil był

    • 0 10

  • Byłem dzisiaj w Żaku (1)

    Nie znałem rodziny, ale postacie przedstawione jednowymiarowo. Z Tomasza zrobiona groteskowego potwora jak ktoś tu wcześniej zauważył. Czy rzeczywiście był aż tak źle wychowany? Śmierć przedstawiona bardzo realistycznie. Czy nie można w dzisiejszym kinie przedstawiać niektórych rzeczy i zdarzeń subtelniej? Widz jest na tyle inteligentny, że domyśli się jak zginął p. Zbigniew Beksiński, nie potrzeba było pokazywać jak został zaszlachtowany. Później narzeka się na wszechobecną przemoc. Może czas już pomyśleć o powrocie do dawnych czasów, gdzie pewne fakty były przedstawiane w mniej rażący sposób, a widz i tak wiedział o co chodzi. Realia lat minionych z przedmiotami i gadżetami z tamtych czasów świetnie przedstawione. Dobrze, że te szare, siermiężne czasy już minęły. Trochę za mało przedstawiona działalność Tomasza w Trójce.

    • 12 2

    • Czy rzeczywiście był aż tak źle wychowany?

      Ano niestety był. Trzeba widzieć ,że inny był dla kolegów, koleżanek , choćby z radia a inny w rodzinie. Egoista, egocentryk, taki mały szantażysta. Ale sam sobie tego nie zrobił.

      • 0 0

  • Bogata, ciekawa opowieść o rodzinnym życiu. Świetna rola Koniecznej!!!. Seweryn i Ogrodnik jak dla mnie zaczęli być wiarygodni dopiero w połowie filmu. Świetnie oddana atmosfera tamtych lat, wnętrza i krajobraz blokowiska. Podobała mi się praca kamery. Rewelacyjna muzyka lat 80-tych. Nie odnoszę się do samej historii rodziny Beksińskich bo niewiele o niej wiadomo ze scenariusza, jest to raczej studium typowej inteligenckiej rodziny, tylko na motywach historii Państwa Beksińskich.
    Warto zobaczyć.

    • 2 0

  • film jest bardzo dobry, ale

    nie poznamy w nim autentycznej rodziny Beksińskich. To tylko zlepek wybiórczo ustawionych puzzli z wielu taśm nagranych przez Zdzisława Beksińskiego i obraz wielu wyimaginowanych póz wykreowanych na potrzeby widza. To nie jest obraz tej rodziny i tak należy traktować ten artystyczny twór.
    To niezwykle subiektywna produkcja. O tym przede wszystkim musimy pamiętać wychodząc z kina. Pod żadnym pozorem nie możemy odczytywać filmu jako dokumentu bo to byłoby krzywdzące, zwłaszcza dla Tomka Beksińskiego.
    Dziękuję za wypowiedź

    • 6 0

  • Fałszywy obraz rodzinnego dramatu (12)

    Ten film zrobił z Tomka groteskowego potwora, którym nie był. Nie polecam.

    • 18 26

    • (8)

      Scenarzyści bazowali na bardzo bogatej w nagrania filmowe filmotece Zdzisława Beksińskiego, który nie rozstawał się z kamerą. Krewni Tomasza przyznawali, że nie poznawali go słuchając jego nocnych audycji w Trójce. Sądzę, że zarzuty dotyczące złej roli Dawida Ogrodnika mogą być krzywdzące. Nie znam dokumentalnych nagrań Zdzisława Beksińskiego. Byłbym jednak ostrożny w opiniowaniu wierności odtworzenia postaci Tomasza Beksińskiego. Film oglądałem. Uważam go za świetny. Ponadto nie naruszył nic z mojej pamięci o nocnych programach Tomasza, dla których zarwałem niejedną noc. Szczególnie tą pamiętną, ostatnią. Jak widziałem tą scenę na filmie to aż przestraszyłem się, że mogę się rozpłakać. Zastanawiam się jedynie jak będą odbierać ten film ludzie, którzy nie mają żadnego stosunku emocjonalnego do bohaterów filmu i czasów PRL. Obawiam się że przez to mój odbiór jest nieobiektywny. Fil gorąco polecam.

      • 12 1

      • obejrzyj np. na you tube "wywiad z wampirem" z Tomaszem B. w roli gościa (3)

        poszperaj, poszukaj.
        Film "Ostatnia rodzina"-bdb-widziałam na FFG, w Sanoku byłam, galerię zwiedziłam i uważam, że aktor odtwarzający rolę Pana Tomka jednak nadmiernie przekoloryzował jego sylwetkę tworząc..
        No, właśnie. Niech każdy sam sobie odpowie na to pytanie.

        • 2 1

        • (1)

          niestety ci co go blisko znali potwierdzają że w gronie rodzinnym był zupełnie inny niż na pokaz.

          • 2 1

          • z pewnością masz rację, ale wystarczy porównać sceny odegrane przez Dawida Ogrodnika do..

            do.. filmów, które można odszukać w sieci i widzę w nich innego człowieka.
            W "Ostatniej rodzinie" mamy niestety do czynienia z karykaturą Tomasza Beksińskiego. Zgadzam się z Drabem i sądzę, że Pan Tomek nie byłby zachwycony interpretacją własnej osoby w tym filmie bo moim zdaniem jest ona niesłuszna i krzywdząca.

            • 1 0

        • Ten wywiad wtedy oglądałem. Widziałem również sceny, w których Tomek Besiński jest przebrany w dziwne stroje. Przyznaję jednak, że wówczas nie brałem tego na poważnie. Uważałem, że jest to część mitu dopełniającego "gotyckość" nocnych audycji. Nie sądziłem, że to zmaganie z rzeczywistością jest aż tak realne. W Trójce zawsze były osobowości takie jak Maciej Zembaty, Piotr Kaczkowski, Marek Gaszyński, Marek Niedźwiecki i wielu innych. Każdy tam był osobowością. Tomek był jednym z nich i jego zachowanie znakomicie wpisywało się w klimaty tej stacji radiowej. Dzięki temu filmowi rodzina Beksińskich stała mi się bardzo bliska. Szkoda, że nie było mi dane zaprzyjaźnić się z nimi.

          • 6 0

      • (3)

        Zgadzam się z pana opinią o filmie jak i z oceną roli Tomasza - w opinii bliskich podobno rzeczywicie taki był, jak go pokazał Ogrodnik, choć początkowo nie mogłem dać wiary, słuchając fragmentów wywiadów i adycji z jego udziałem. Mimo że ja miałem powierzchowną wiedzę o bohaterach, film uznałem za ciekawy i poruszający do tego stopnia że zamówiłem juz książkę pani Grzebałkowskiej "Beksińscy. Portret podwójny" , żeby bliżej zapozac się z ich historią.

        • 2 0

        • właśnie nie (2)

          W opinii bliskich Tomasz nie był taki, jak zagrał go Ogrodnik. Był wybuchowym cholerykiem, ale przede wszystkim dowcipnym i wrażliwym facetem. W jego towarzystwie ludzie zwijali się ze śmiechu. A w filmie widziałem jakiegos półgłowka, człowieka upośledzonego psychicznie. Ja go nie znałem, ale widziałem sporo materiałów, które w filmie starano się odtworzyć. I choćby tylko tutaj oglądam dwie różne osoby. Weźmy wywiad z Jagielskim. Jest na YT, można zobaczyć. Widzę tam wyluzowanego, swobodnego i dowcipnego gościa. Zaś Ogrodnik odegrał to jak występ stremowanego autysty. Podobnie jest ze scenami przed mikrofonem. Była swoboda, luz i profesjonalizm, a filmie jest stres, histeria i jakieś neurotyczne gesty. Ponadto w rzeczywistości Beksa miał kilku dobrych przyjaciół. Spotykał się z nimi, dowcipkował, organizował długie zagraniczne wyjazdy po płyty. W filmie to całkiem wyalienowany samotnik uzależniony od rodziców. Czy relacja z ojcem pokazana jest chociaż uczciwie? Śmiem wątpić. On u ojca bywał prawie co wieczór. Oglądali razem filmy. Tymczasem w filmie każda wizyta w domu rodziców pokazana jest jako ciężka trauma, jak nalot gestapo, którego się wszyscy boją. Szkoda faceta. Został opluty, zeżarty i na końcu zwymiotowany. Myśle sobie, ze on właśnie z takiego świata przedwcześnie wysiadł. Ze świata, w którym dla pieniędzy i sławy uskuteczanie się takie właśnie praktyki

          • 7 0

          • (1)

            wszystko prawda, ale jednak podobno są osoby, które były świadkami jego wybuchu furii w pewnych sytuacjach. No ale powiedzmy sobie szczerze - komu się to nie przydaża ?

            • 1 0

            • Niestety tak. W stosunku do najbliższych często bywamy bezwzględni. Nie zawsze się kontrolujemy. Przecież kochają nas i zawsze nam wybaczą. Zastanawiam się jak wygląda moja rodzina, pokazana ukrytą kamerą. Nie zgadzam się z wypowiedzią Draba. Nie odebrałem wizerunku tej rodziny jako upośledzonej. Wręcz odwrotnie. Mam do nich wiele sympatii. Nikt tu nie poruszył jeszcze jednego tematu, wzajemnej opiekuńczości. Ktokolwiek opiekował się swoimi rodzicami przez kilkanaście lat, w czasie których nie wstawali z łóżka, ten zdaje sobie sprawę z heroizmu takiej postawy.

              • 5 0

    • zgadzam się - widziałem film wczoraj. Obejrzałem wywiady i rozmowy z Tomkiem i dziwię się że Dawid Ogrodnik - zdolny aktor - w takim świetle go pokazał.

      • 4 2

    • fałsz

      To nie Tomek.Zła nietrafiona interpretacja postaci.Ogrodnik gra głupka.Film przy doskonałej grze Seweryna jest męczący.Strasznie nostalgiczny i dłuuuuugi.Za długi.Może prawdziwy oprócz Ogrodnika,ale bez nerwu,akcji.Nudny,powtarzalność dokumentalna scen.

      • 3 5

    • Byłeś, widziałeś, że oceniasz?

      • 1 1

  • Najpierw książka potem film

    Proponuje najpierw przeczytać książkę o Beksinskich Magdaleny Grzebalkowskiej, a potem pójść na film. Moim zdaniem książka jest lepsza, ale trudno porównywać oba dzieła. Dobrze poznać książkę i film, a potem jeszcze obejrzeć dzieła Zdzisława Besksinskiego i odtworzoną pracownię iw Muzeum w Sanoku.

    • 4 0

  • Tacy ludzie " dostają' jakby większą wrażliwść

    A zarazem większe obciążenie. Mój były popełnił samobójstwo i mam wrażenie,że ci ludzie widzą,czują więcej. Są mega twórczy, wrażliwi, ekspresyjni....a zarazem ciągnie się za nimi jakis smutek, jakieś niezrozumienie świata. Czasem mam wrażenie,że " coś za coś"

    • 8 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.