Powrót do listy filmów
fpff2022

Film - Konkurs główny

6.0
54 oceny
1 godz. 44 min.
produkcja: Polska
reżyseria: Jacek Bławut    scenariusz: Jacek Bławut
premiera: 14 października 2022 (Polska)

Oceny dziennikarzy

Średnia ocena 7.5
  • Anna Starostka

    Świetnie zrealizowany i zagrany film, technikalia na wysokim poziomie, idealnie na seans w kinie. Doskonała praca kamery i rewelacyjna obsada plasują tę pozycję na wysokim miejscu w rankingu festiwalowych filmów. Aktorsko wygrał tu minimalizm, mimo że liczna obsada wskazuje na zupełne przeciwieństwo. Każdy aktor wyraźnie zaznaczył swoją obecność, nawet jeśli rola była jedynie symboliczna. Nie tylko fani kina historycznego mają na co czekać!
  • Alicja Olkowska

    „Orzeł…” to na tyle sprawnie zrealizowany film wojenny, że ma szansę poruszyć nie tylko fanów tego typu produkcji. Klaustrofobiczny klimat, poczucie zagrożenia i beznadziei towarzyszą widzowi od początku do końca. Realistyczne zdjęcia i wiarygodna gra aktorska tylko potęgują te odczucia. Jedna z ciekawszych pozycji z Konkursu Głównego.
  • Magda Mielke

    Film Jacka Bławuta na tle kulejącego w Polsce kina historycznego wypada bardzo dobrze. Duża w tym zasługa zdjęć Joanny Dylewskiej - doskonale oddających ciasną, gęstą atmosferę klaustrofobicznych przestrzeni okrętu, imponującej scenografii i świetnej obsady - na ekranie "kwiat polskiego aktorstwa". Zabrakło jednego - precyzyjniejszego nakreślenia bohaterów. W dwugodzinnym filmie był czas i miejsce na psychologiczną głębię i większe zróżnicowanie postaci.
  • Tomasz Zacharczuk

    Wow, ale zaskoczenie! Najlepszy polski film ostatnich lat o tematyce wojennej. Świetnie zrealizowany i zagrany, z niebanalnymi pomysłami inscenizacyjnymi i fantastyczną muzyką. Niemal na własnej skórze można poczuć klaustrofobiczny klimat podwodnego okrętu i wszechobecne napięcie. Gdy tylko "Orzeł" wynurzy się do szerokiej kinowej dystrybucji, warto obrać na niego kurs.

Opis filmu

Jest rok 1940. Gdy na plażach Dunkierki trwa gorączkowa ewakuacja alianckich żołnierzy, polski okręt podwodny ORP „Orzeł” wyrusza w niebezpieczną misją na Morzu Północnym. W jej trakcie napotka zagrożenia w postaci podwodnych min, ataków bombowych z powietrza i wrogich okrętów. Załoga musi się zmierzyć z coraz większym fizycznym oraz psychicznym wycieńczeniem. Jednak prawdziwy wróg jest niewidoczny, ukryty w klaustrofobicznym wnętrzu okrętu.

Obsada

Tomasz Ziętek, Antoni Pawlicki, Tomasz Schuchardt, Mateusz Kościukiewicz, Filip Pławiak

Opinie (13) 1 zablokowana

  • super film :)

    • 6 8

  • (1)

    A Orzeł reżyserii Leonardo Buczkowskiego w oparciu o scenariusz Janusza Meissnera?!

    • 7 1

    • A co "Orzeł"?
      Dobry film, jak na tamte czasy i tanten budżet. Choć z przyczyn oczywistych zawężony do kwestii ucieczki z Tallina.
      Nie mógł przecież opowiadać o tym, jak słuzył później u wrazych imperialistów.

      • 1 0

  • Dajcie spokój

    Historia bardzo nieciekawa przedstawiona w słaby sposób. Szkoda czasu. (i szkoda pieniędzy na tego typu produkcje)

    • 14 11

  • To nie opowieść patriotyczna, to film o bezsensie wojny (2)

    Walka na pokładzie okrętu nie koncentruje się na wygranych pojedynkach, ale na walce o przetrwanie i ciężkiej służbie w ograniczonej przestrzeni. To mógłby być film o dowolnym innym okręcie,

    • 4 4

    • Bezsens wony? (1)

      Jakie to dziecinne. Sam pewnie prowadziłeś swoje wojenki. Skorą są bezsensowne, to dlaczego są prowadzone?

      • 0 1

      • Prowadzone są dlatego, że wodzom grzeje się pała. Kosztem zwykłych ludzi realizują swoje chore obsesje. Dla iluś kilometrów kwadratowych ziemi tworzą fikcję, że to nasze albo nam się należy. Tysiące ofiar to dla nich betka. Sami są doskonale chronieni. Jeśli ich wściekły naród nie dopadnie, albo przyparci do muru nie strzelą sobie w łeb, żyją spokojnie w chlubie lub pogardzie.

        • 0 0

  • Opinia wyróżniona

    Warto (1)

    Nie jest to z pewnością produkcja w amerykańskim stylu dla masowego widza. Nie ma tu ckliwych czy romansowych scen na lądzie. Nie należy spodziewać się hitchockowskiego suspensu, np. otwierającej film sceny współczesnej, w której "historyk-detektyw" docierałby utajnionych dokumentów na temat ostatniej misji Orła. Od pierwszych sekund filmu okręt jest już na morzu. Niemalże nie ma odniesień do wcześniejszych wydarzeń budujących legendę Orła, w szczególności jego bałtyckiej epopei, całkiem przyzwoicie oddanej w filmie L. Buczkowskiego z 1958 r. W scenariuszu zdecydowano się na wybór jednej z kilku hipotez dotyczących utraty przez PMW jej największej chluby. Nie mam pojęcia, czy był on oparty o jakieś analizy prawdopodobieństwa, osobiste przeświadczenie, czy wynikał tylko z dążenia do zwiększenia dramaturgii. W każdym razie nie mam do tego zastrzeżeń. Nie rozumiem natomiast dlaczego, dlaczego Jacek Bławut postanowił "zamustrować" na Orła podchorążego Eryka Sopoćko, który miał szczęście zajeść wcześniej z pokładu Orła (niestety zginał 3 lata później na ORP Orkan). Poszerzyć załogę o fikcyjną postać drugoplanową - zabieg typowy i niekontrowersyjny, ale przedwcześnie uśmiercać historyczną - mam wątpliwości... Poza tym jednak na prawdę dobry film, choć pewnie tylko wyjątkowo dla żeńskiej części widowni. Dobrze przemyślana obsada, praktycznie nie było słabych ról. Zaskakująco dobre efekty specjalne. Podsumowując, film warty obejrzenia przez świadomych, zainteresowanych wojną podmorską osób. (8/10)

    • 6 10

    • Orzeł z 1959 roku genialny !!!

      • 1 0

  • Trzeba go obejrzeć (1)

    Fantastyczny film. Bardzo realistycznie nakręcony. Do samego końca trzyma w napięciu. Świetna gra aktorska nie musiałem oglądać tych wszystkich Mroczków, Cichopków i Karolaków. Jeden z najlepszych filmów wojennych nakręconych w Polsce

    • 1 6

    • To napięcie wynika z nadziei, że jednak się uratowali a IPN i prezydent ich docenił orderami ?

      • 0 0

  • Film wybitny

    W końcu wiadomo co się tam naprawdę wydarzyło - sale pełne

    • 0 4

  • Obowiązek spełniony.

    To nie film fabularny. Tu nie ma żadnego klasycznego elementu fabuły. To zbiór epizodów. To paradokument bardzo sprawnie , artystycznie zrealizowany. Strasznie dołujący, ale nie zaskakujący finałem. Przecież wszyscy wiemy, że Orzeł leży na dnie. Nie wiemy dlaczego i dopóki ktoś się nie włamie do angielskich archiwów się nie dowiemy. Ten film się należał jego załodze. Ci którzy się interesowali historią znali nazwisko dowódcy, hobbyści od Orła - więcej nazwisk. Teraz nazwiska wszystkich członków załogi kończą film. Czy to bohaterowie? To ludzie , którzy zamknięci w stalowym pudle zginęli tak jak miliony innych w czasie wojny. Na pewno woleli by całować dziewczyny, grać w piłkę, oglądać wesołe filmy. Niestety, jakiś szalony wódz uznał, że mu za ciasno. Tu nic się nie zmieniło od wieków i trwa.

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

+ dodaj zdjęcie

Zdjęcia