Wiadomości

stat

Czerwony dywan festiwalu filmowego w Gdyni

W sobotni wieczór poznaliśmy zwycięzców 43. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Zanim jednak gwiazdy kina, dziennikarze i politycy pojawili się na oficjalnej gali w Teatrze Muzycznym im. Danuty Baduszkowej, przeszli czerwonym dywanem, prezentując się zebranej publiczności i fotoreporterom.



Sprawdź relację z gali finałowej i dowiedz się, kto zdobył Złote Lwy

Okazji do zobaczenia tylu gwiazd naraz na czerwonym dywanie w Trójmieście nie ma zbyt wiele. Jest to jeden z powodów, dla których Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni jest wyjątkowy. Tradycyjnie już czerwony dywan rozciągał się wzdłuż Teatru Muzycznego. Właśnie tutaj o godzinie 19 rozpoczęła się ceremonia wręczenia nagród, będąca jednocześnie zakończeniem 43. edycji festiwalu.

Półtorej godziny przed rozpoczęciem gali finałowej na czerwonym dywanie pojawili się aktorzy, reżyserzy, scenarzyści, producenci filmowi, dziennikarze i wiele innych znanych osób związanych z polską kinematografią. Ostatni wieczór festiwalu to przede wszystkim święto gwiazd, które chętnie oglądamy w filmach i które swoim talentem przynoszą nam wiele uśmiechów i wzruszeń. Dlatego nie ma się co dziwić, że uroczystość czerwonego dywanu odbywa się w odpowiedniej oprawie.

Planów nie pokrzyżowała pogoda, obyło się bez deszczu, a goście kroczyli po dywanie w ciepłym świetle zachodzącego słońca. Uroczystość trzeci rok z rzędu prowadził Błażej Hrapkowicz, który idealnie odnajduje się w tej roli. Swobodnie utrzymywał kontakt zarówno z publicznością, jak i z samymi gwiazdami.


Tegoroczny czerwony dywan przepełniły błyszczące, mieniące się w oczach kreacje. Jako pierwszą, w błyszczącym komplecie, zobaczyliśmy aktorkę Annę Smołowik, która zagrała jedną z głównych ról w filmie "Juliusz". Na sobotni wieczór wybrała aksamitny, jasny garnitur, który odbijał światła fleszy. Inny połyskujący garnitur założyła Małgorzata Pieczyńska. W srebrnej sukience zobaczyliśmy także Aleksandrę Konieczną, zdobywczynię statuetki za drugoplanową rolę kobiecą.

Niewątpliwie najciekawszą kreację tego wieczoru pokazała Małgorzata Kożuchowska, prowadząca galę finałową. Jej długa suknia zawierała w sobie falbany, błyszczące i przezroczyste elementy, a całość zachowana była w odcieniach pudrowego różu.

Nie zabrakło również klasycznej czerni. Na czarne kostiumy postawili zarówno panowie - Piotr Stramowski, Andrzej Chyra, Marcin Bosak, Robert Więckiewicz, Tomasz Kot - jak i panie. Wśród wielu kreacji wyróżniła się ta, którą miała na sobie Sonia Bohosiewicz - długa, półprzezroczysta sukienka bez ramiączek.

Na "małą czarną", ale w błyszczącym wydaniu postawiły dwie uznane aktorki: Ewa Braun i Ewa Wiśniewska. Obie aktorki otrzymały głośne oklaski od publiczności, podobnie jak Bożena Dykiel, która wybrała na ten wieczór różową sukienkę.

W czarnej sukience pokazała się również Agata Kulesza, choć nazwanie jej kreacji "małą czarną" byłoby nadużyciem. Wieczorowa sukienka obszyta była frędzlami, a sama aktorka promieniała i szczerze uśmiechała się do publiczności.

Ciekawie zaprezentowały się trzy modelki, które wystąpiły w złotych sukienkach. Za nimi kroczyła projektantka Oruszka, która - jak się później okazało - odpowiedzialna była za przygotowanie części strojów dla osób, które wręczały nagrody. W złotej kreacji wystąpiła także Weronika Rosati. Odważny kolor sukienki, żółty, wybrała Barbara Kurdej-Szatan. Kreacje w wyrazistych kolorach miały na sobie również dwie aktorki: Marianna Zydek pojawiła się w czerwonej, skromnej sukience, a Katarzyna Figura w turkusowej sukience z przezroczystą bluzką na wierzchu w odrobinę jaśniejszym odcieniu.

Nie zabrakło również zabawnych sytuacji. W rolę showmana i prowokatora wcielił się Michał Koterski, nagrywając telefonem publiczność i robiąc zdjęcia wchodzącym po nim gwiazdom. Natomiast Krzysztof Zanussi przyszedł z własnym aparatem fotograficznym i poprosił fotoreporterów o wykonanie nim zdjęć.

Oprócz ekip filmowych pojawili się również dziennikarze z Moniką Olejnik w długiej białej sukni na czele oraz politycy: wicemarszałek sejmu, Małgorzata Kidawa-Błońska i prezydent Gdyni, Wojciech Szczurek wraz z żoną.

Zebrany pod Teatrem Muzycznym tłum publiczności najgłośniej oklaskiwał reprezentantów dwóch filmów: "Kleru" i "Zimnej wojny" pokazując tym samym swoją aprobatę dla tych produkcji.

Przez cały czas trwania festiwalu filmowego informowaliśmy na bieżąco o tym, co się dzieje w naszym specjalnym serwisie.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (60)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Oceniaj z nami filmy Konkursu Głównego